Ostatnio, po tym jak „szary chłopak” stał się popularny, zauważyłem, że wiele osób, które nie zajmują się szarą strefą, ma „syndrom szarego chłopaka”. Jeden z moich znajomych pracuje w Meituan. Usłyszał, że zajmuję się kryptowalutami, więc przyszedł do mnie na rozmowę. Jak tylko się spotkaliśmy, zaczął mi opowiadać o „przenoszeniu kodów”, „kupowaniu i sprzedawaniu U”, „sprzedaży prywatności, naklejkach promocyjnych”, „robieniu zdjęć samochodów”, „robieniu zdjęć sprzedawcom”, „fałszywych stacjach bazowych”, „instalowaniu kamer szpiegowskich”, „zbieraniu airdropów” i innych projektach związanych z wirtualnymi monetami, które przynoszą dzienny zysk w wysokości kilku tysięcy, a nawet dziesiątek tysięcy. Zapytałem go, skąd to wszystko wie. Powiedział, że zobaczył to na „papierowym samolocie”, za który zapłacił 50 juanów. Z entuzjazmem otworzył telefon, żeby mi pokazać. Jak tylko otworzył telefon, zobaczyłem żółtego Telegrama.