Avatar 3 jest tak oczywistym zlepkiem fabuł i scenerii z Avatar 1 i 2, że łatwo przeoczyć, że jest to również całkowicie oszałamiające doświadczenie. Sztuczka z dużobudżetowymi filmami takimi jak ten polega na tym, aby oglądać je z tym, co nazywam „niemowlęcymi oczami”. Pozwalasz sobie być zdumionym, gdy to cię zalewa. Potem, gdy zaczynasz to praktykować ze wszystkim, może pojawić się trochę złamanego serca z powodu tego, ile zachwytu przegapiłeś, udając, że jesteś wyrafinowanym dorosłym. Następnie zaczynasz przechodzić do innych zmysłów - niemowlęcego smaku, niemowlęcego dotyku - a samo życie staje się kinem.