Nie lubię publikować historii związanych z podróżami/liniami lotniczymi, ale byłem dość zszokowany, że niemiecka TSA nalegała na nie tylko skanowanie ciała mojej pięcioletniej córki, ale także na jej przeszukiwanie ręczne. Amerykańska TSA, mimo wszystkich swoich wad, nigdy by tego nie zrobiła.