Kiedy Marina Abramović wystawiła się na łaskę tłumu nieznajomych w studiu artystycznym w Neapolu w 1974 roku, nie miała pojęcia, czego się spodziewać. Stała przed nimi z kartką, na której było napisane: „Na stole znajduje się 72 przedmioty, które można użyć na mnie według uznania. Występ. Jestem obiektem. W tym okresie biorę pełną odpowiedzialność. Czas trwania: 6 godzin (20:00 – 2:00)” Na początku uczestnicy byli delikatni. Całowali ją, karmili ciastem czekoladowym i wkładali jej różę do ręki. Ale bardzo szybko nastrój się zmienił. Gdy każda osoba miała swoją kolej, sytuacja przybrała mroczny obrót. Dowiedz się więcej: