Leonardo DiCaprio zastanawia się, czy "ludzie wciąż mają apetyt" na kina i obawia się, że kina mogą stać się bardzo niszowe, "jak bary jazzowe": „Patrzymy na ogromną transformację. Najpierw dokumenty zniknęły z kin. Teraz dramaty mają tylko ograniczony czas, a ludzie czekają, aby zobaczyć je na platformach streamingowych. Nie wiem.”