Rok 2026 zapowiada się jako naprawdę skomplikowana układanka technologii i geopolityki, a efekty drugiego rzędu będą coraz trudniejsze do dostrzegania, nawet dla państwowych aktorów przesuwających pionki. Jasne jest, że USA przyjmuje podejście "America First". Z dużą ilością energii pod kontrolą USA, Rosja (głównie napędzana eksportem ropy) będzie zmuszona zdystansować się od Chin. Zmiana reżimu w Iranie już jest w toku. Relacje między Indiami a USA ocieplą się dzięki dużemu kontraktowi obronnemu. Sytuacja w Bangladeszu tylko przyspieszy ten proces, biorąc pod uwagę, że Indie muszą reprezentować kwadrygę, aby zapewnić, że Dhaka nie zbliży się zbytnio do Pekinu. Tajwan to prawdziwy punkt zapalny i jasne jest, że USA nie mogą sobie pozwolić na utratę dostępu do niego, więc będą musiały zrobić wszystko, co w ich mocy, aby utrudnić Chinom grę o Tajwan, unikając bezpośredniego starcia. Czeka nas dzika jazda.