Miałem kumpla, który przez lata opierał się zakupowi smartfona. Był przeciwieństwem większości z nas: "terminalnie offline." Dzwoniłem do niego, a on był po prostu błogo nieświadomy wszystkich tych internetowych rzeczy, które nie mają znaczenia. Często o tym myślę. Zakończenie: Gdy mieli dzieci, uległ i teraz ma iPhone'a. Myślę, że to jakiś 11 z porysowaną twarzą.