Chcę, aby brytyjska polityka zagraniczna bez przeprosin stawiała brytyjskie interesy na pierwszym miejscu. Zawsze, za każdym razem. Jeśli ostatecznie przynosi to korzyści brytyjskiemu społeczeństwu, dobrze. Wspierajmy to. A jeśli nie? Nie. Realpolitik. Brytyjskie interesy na pierwszym miejscu, ponad wszystko. Tak jak robią to Amerykanie. Tak jak robią to Chińczycy. Nie robiliśmy tego od bardzo długiego czasu i musimy zacząć teraz. Świat ma wiele problemów, ale mamy wystarczająco dużo z nimi do czynienia w Wielkiej Brytanii. To nasz priorytet. Nasz jedyny priorytet. Decyzje w polityce zagranicznej powinny być podejmowane z myślą o jednej grupie ludzi - Brytyjczykach. Całkowita zmiana obecnego myślenia grupowego w Whitehall. Nasze interesy na pierwszym miejscu - kwestia po kwestii. Nie powinniśmy przepraszać za myślenie i działanie w ten sposób.