Kiedy kapitał traci ludzką twarz i wykorzystuje ludzką naturę, staje się naprawdę przerażający. Nawet nie chodzi o problem kapitału, ale o problem ludzkiej natury części grupy, czyli o to, kto kontroluje ten kapitał. Bo w istocie to jest kwestia słabości i siły, podobnie jak w przypadku, gdy dobra osoba jest wykorzystywana przez innych. Chociaż widzę, że wiele osób narzeka, to w rzeczywistości dostrzegam, że niektórzy narzekający również są tymi, którzy boją się silniejszych, co jest rzeczywistością.