Mam nawyk wsiadania do samolotu (lub do samochodu) i samodzielnego oglądania rzeczy. Spędziłem Sylwestra w Sarajewie. Można zobaczyć ślady kul z oblężenia oraz samochód, w którym został zamordowany arcyksiążę. Nie dostrzegłem żadnego ciepłego kolektywizmu w tym stuleciu historii.