frustrujące jest, jak często rzeczy zawodzą w tej przestrzeni. przed @DeepNodeAI każda konfiguracja wydawała się być trzymana razem taśmą. pulpity wyglądały dobrze, dopóki nie przestały. boty działały… aż nagle się zepsuły. spostrzeżenia pojawiały się z opóźnieniem, tuż po tym, jak okno już się zamknęło. taki rodzaj kruchości odbiera pewność siebie. nie dlatego, że pomysły są złe, ale dlatego, że narzędzia nie nadążają za rzeczywistymi środowiskami. to, co się zmieniło, nie było magią to była niezawodność. systemy, które ciągle się aktualizują. logika, która nie rozpada się z dnia na dzień. sygnały, które przychodzą, gdy są jeszcze wykonalne. gdy infrastruktura przestaje się pod tobą zapadać, przestajesz gasić pożary i zaczynasz budować. i szczerze mówiąc, to jest różnica między projektami, które znikają, a tymi, które naprawdę trwają.