Głupi skarbie, od małego zmartwiony losem: Wczoraj głupi brat i głupia szwagierka zabrali swojego niecałe 2-letniego głupiego skarba samochodem do muzeum. Głupi skarb zmarszczył brwi, w pełni skoncentrowany na tym, co przed nim. Gdy zobaczył, że przedni samochód ruszył, krzyknął: Ruszaj~! Gdy zobaczył czerwone światło, krzyknął: Stój~! Gdy zobaczył zielone światło, ponaglał: (zielone) światło! Głupi skarb ma wrażenie, że nie może zaufać głupiemu bratu za kierownicą. To dziecko, jak to możliwe, że od małego ma taki zmartwiony los?