Kilka lat temu czułem się uwięziony przez niezdecydowanie i zatrudniłem "trenera życiowego" na rozmowę, aby pomógł mi się uwolnić. Po wysłuchaniu mojej tyrady powiedział: "Teraz jesteś jak zaparkowany samochód, który kręci kierownicą w lewo i w prawo, ale wciąż stoi w miejscu. Nawet jeśli to będzie wolniejsza prędkość, musisz zacząć znowu jechać, zawsze możesz zmienić kierunek w trakcie." Najlepsza rada, jaką kiedykolwiek otrzymałem.