Nie uważam, że to takie złe, że mój syn zasnął o 2 w nocy, grając w grę na telefonie w teściostwie. Sam w dzieciństwie wpadłem w wir gry "Wiatry Krainy" i zdarzało mi się nie spać do rana, a potem iść do szkoły, więc doskonale rozumiem, co czuje. Ale wiesz co? Takie doświadczenia mogą później stać się kapitałem. Zanurzyłem się w "Wiatry Krainy" na tyle, że stworzyłem serwer w "Przyjemności Wiatru" i w miarę jak coraz bardziej rozumiałem komputer, w szóstym roku stworzyłem i prowadziłem stronę internetową klasy, a także uczyłem się "ZeroBoard" i PHP. Uważam, że to doświadczenie sprawiło, że teraz zajmuję się programowaniem i interesuję się tą dziedziną. Nawet jeśli spędza się noce na graniu, jakże piękna i godna podziwu jest ta pasja? Widok kogoś, kto zanurza się w coś tak bardzo, że łamie zasady, wydaje mi się wręcz wspaniały i piękny. Może dlatego, że sam jako dorosły żyję bez emocji, tracąc pasję, radość i ekscytację. A dzisiaj gry to ogromny przemysł. Co więcej, takie gry jak Roblox mogą być punktem wyjścia do poszerzenia zainteresowań w innych dziedzinach. Na YouTube jest wiele kanałów pokazujących rozgrywki gier. Kto wie, może mój syn wkrótce zacznie streamować gry i odniesie sukces? Ostatnio w szkołach uczą też programowania. Entry. Roboty programujące. I wiele innych. Granie w gry. Życie w świecie komputerów. Obsługa urządzeń elektronicznych. Kto może stwierdzić, że to złe? Oczywiście znam negatywne skutki nadmiernego korzystania z mediów dla małych dzieci i młodzieży. Znam również znaczenie bezpośredniego kontaktu z przedmiotami i odczuwania ich dotykiem przez małe mięśnie. Jednak jako rodzic, a raczej jako rodzic, który uważnie obserwował swoje dziecko, powinienem wiedzieć. Czy to dziecko marnuje czas bez sensu, czy spędza wartościowy czas z pasją. To tylko ten, kto długo obserwował, może odczytać. ...