Zero profesorów na Harvardzie uczy cywilizacji zachodniej. Żaden. John Adams uczęszczał na Harvard w latach 1751–1755. Jego syn, John Quincy Adams, ukończył studia w 1787 roku. Harvard był niegdyś kuźnią klasycznej wiedzy, oświeceniowego rozumu i intelektualnego kręgosłupa amerykańskiej niepodległości—produkując mężczyzn, którzy ryzykowali wszystko dla wolności i ograniczonego rządu. Dziś? Ta sama instytucja została całkowicie przejęta przez marksistowskich i neo-marksistowskich ideologów. Badania wśród wykładowców pokazują, że liberałowie przewyższają konserwatystów w proporcjach sięgających 20:1 lub gorzej. Program nauczania, kultura i priorytety administracyjne są zdominowane przez mandaty DEI, teorię krytyczną i narracje otwarcie wrogie samym zasadom, o które walczyli jej absolwenci z XVIII wieku. Założyciele tego narodu byliby nie do poznania—i prawdopodobnie potępiani—na współczesnym kampusie Harvardu. To nie jest ewolucja. To instytucjonalna subwersja. Harvard nie jest po prostu "lewicowy". On się zgubił.