14 grudnia usiadłem naprzeciwko 142 nowojorczyków, którzy dzielili się swoimi obawami, marzeniami oraz przywództwem, którego pragną od Urzędu Miasta. Nasza kampania opierała się na słuchaniu ludzi z Nowego Jorku, a my będziemy rządzić w ten sam sposób. Jutro zabieramy się do pracy.