Dlaczego mówi się, że wybory w 2020 roku były pełne wątpliwości? Prezydent Trump osobiście zabrał głos w Boże Narodzenie, publikując kluczowe świadectwo. Jeden ze świadków, który na własne oczy widział proces liczenia głosów wysłanych przez żołnierzy. Co zobaczył? Stosy głosów, nie jeden, a niezliczone! A wynik? 100%! Sto procent, wszystkie głosy poszły na Bidena. Co dziwniejsze, na tych kartach do głosowania zaznaczone było tylko jedno nazwisko - Bidena. Wszystkie inne opcje, jak kongresmeni czy gubernatorzy, były puste. To są głosy żołnierzy! Widząc na własne oczy setki, a nawet tysiące kart do głosowania, nie było ani jednej, która poszła na Trumpa. Pomyśl o tym zdroworozsądkowo, czy to możliwe?