Mówiłem to od czasu mojego artykułu w Harper’s — obecne wynagrodzenia reżyserów i aktorów nie mają sensu. Problemem jest *cały* przemysł — agenci, menedżerowie, PR — polegają na tych dużych wynagrodzeniach. Ogromna rozbieżność, którą należy rozwiązać, jeśli przemysł kiedykolwiek ma być postawiony na stabilnych podstawach.