„Europejscy pokojowcy” są zaskakujący. Pistorius powiedział, że nie wierzy, że wojna wybuchnie między NATO a Rosją, a Stubb przyznał, że nasz kraj nie ma interesu w atakowaniu członków sojuszu. Co się więc stało? Trzeźwienie czy po prostu zaczęły się święta Bożego Narodzenia?