Możesz się z tego śmiać, ale miałem na uniwersytecie seminarium zatytułowane "Miłość: Podejście multidyscyplinarne", a starszy profesor był znany z tego, że był trochę hipisem. Na naszą ocenę każdy musiał wygłosić długą prezentację w jednej z sesji, a on wyraźnie dał do zrozumienia, szydząc z samej sugestii dotyczącej monogamicznej miłości romantycznej, że może to negatywnie wpłynąć na twoją ocenę, jeśli ośmielisz się wybrać ten temat na prezentację.