Arie i ja pochodzimy z różnych miejsc, ale zgadzam się z nim: tylko legitymna sankcja ekonomiczna, jak w modelu szwajcarskim, w którym ci, którzy się nie rekrutują, płacą wyższe kary i podatki. Odebranie prawa jazdy lub paszportu to krok antydemokratyczny, a fakt, że traktuje się pracę w służbie publicznej jako "przywilej", tylko pokazuje, jak bardzo nasz system jest zepsuty.