Zawsze zabawne, gdy ludzie projektują swoje osobiste etosy na innych, a potem się denerwują, gdy nie żyją zgodnie z nimi, co prowadzi do oskarżeń o sprzedawanie się/gatekeeping/cokolwiek. Dzieje się wszędzie. Tylko dlatego, że ktoś jest w tym samym miejscu co ty, nie oznacza, że jest na tej samej trajektorii.