Rok 50 p.n.e. Juliusz Cezar dosłownie płaci obywatelom rzymskim ogromne premie za posiadanie trzeciego dziecka. Rzym — w absolutnym szczycie swojej potęgi — już umiera od wewnątrz. Nie od barbarzyńców. Nie od ołowianych rur. Nie od dekadencji. Od pustych kołyszek. Elon Musk właśnie przypomniał wszystkim o najbardziej pomijanym wzorze w historii: Każda wielka cywilizacja, która osiągnęła dobrobyt i pokój… przestała mieć dzieci. Starożytna Grecja (800–300 p.n.e.): eksplodujące wskaźniki urodzeń → greckie kolonie od Francji po Krym. Potem bezpieczeństwo + bogactwo nadeszły → wskaźnik urodzeń załamał się → zniknęli w ciągu kilku wieków. Rzym: ta sama historia, tylko wolniejsza. Lodowaty komentarz Elona: „Im bardziej cywilizacja czuje się prosperująca i bezpieczna, tym niższy spada wskaźnik urodzeń. Obfitość nie rodzi dzieci. Zabija chęć ich posiadania.” Ranking krajów cicho znikających w 2025 roku: Korea Południowa: 0.72 Włochy: 1.24 Hiszpania: 1.23 Japonia: 1.26 Niemcy: 1.36 Nawet USA: ~1.62 i wciąż spada Wszystkie poniżej poziomu zastępowalności 2.1....