Czas pokaże prawdziwe intencje ludzi, a w trudnych chwilach ujawnia się prawdziwa przyjaźń. Po wielkim pożarze w Hongkongu różne środowiska aktywnie wspierały pomoc, ale zawsze znajdą się trolle internetowe, które wykorzystują sytuację, aby zaszkodzić uczuciom ludzi. Są też tacy, którzy "darują" tylko słowami. Nie wierzę w Sun Ge, jego osiągnięcia w wysokości 1 miliona są zbyt oszałamiające, niech najpierw przekaże darowiznę i pokaże dowód wpłaty. W przeciwnym razie jego obietnice o darowiznach brzmią jak obietnice na 100 lat. Z drugiej strony, Li Lin, który już w czasach pandemii obiecał 10 milionów bez żadnych dodatkowych warunków, natychmiast wyciągnął gotówkę. Różnica jest oczywista.