Francusko-amerykański tutaj — spędziłem 20 lat we Francji, 13 w USA. Pozwól, że się do tego odniosę. Myślę, że jedynym powodem, dla którego Europoors tolerują swoje nędzne istnienie, jest to, że opowiadają sobie kłamstwa o tym, jak wygląda reszta świata. Jedzą papkę w swoich mieszkaniach socjalnych bez klimatyzacji, podczas gdy tuż obok odbywa się najwspanialsza impreza w historii. Jeśli spędzasz czas we Francji, regularnie usłyszysz, jak mówią takie rzeczy jak: "w USA ludzie umierają przed szpitalami" (dosłownie wierzą, że tak jest) lub "nasz system społeczny jest zazdrością świata." Ich obraz USA jest całkowicie iluzoryczny, a często są zszokowani, gdy to odkrywają podczas wizyty tutaj. Ich marksistowskie media wprzęgły ich w myślenie, że Ameryka to jakiś dickensowski horror, z grubymi kapitalistami w stylu Monopoly biegającymi w cylindrach i monoklach, wykorzystującymi biednych robotników. Rzeczywistość jest taka, że: * Zasiłek społeczny jest (niestety) największym wydatkiem rządowym w USA * Szpitale są z mocy prawa zobowiązane do udzielania pomocy ludziom * Amerykanie są znacznie bogatsi od Francuzów, że to nawet nie jest śmieszne. *Najbiedniejszy* z naszych 50 stanów (Missisipi) ma PKB na mieszkańca wynoszące 53 tys. dolarów, o 36%(!) wyższe niż francuskie 39 tys. dolarów. Jak Amerykanie postrzegają Francuzów (i Europejczyków w ogóle)? Cóż, tragiczna rzeczywistość jest taka, że naprawdę, szczerze mówiąc, nie myślą o nich. Mogą przyjść im na myśl raz w miesiącu, najwyżej. Dlaczego mieliby myśleć o tym nieistotnym zapadłym kontynencie? Kilka razy, kiedy przychodzą im na myśl, jest to, w najlepszym przypadku, jako urokliwe miejsce na wakacje. Miłe miejsce, aby napić się espresso i wydać swoje amerykańskie dolary — które tak daleko sięgają w tych krajach trzeciego świata! Najbliższe porównanie to to, jak Europejczycy myślą o Tajlandii lub Kambodży. To w najlepszym przypadku. W najgorszym myślą, że są leniwymi, roszczeniowymi, zarozumiałymi, snobistycznymi, niegrzecznymi ludźmi z jasną przyszłością za sobą, którzy mylą regulacje z postępem, nie zdają sobie sprawy, że ich gospodarki zostały pozostawione w tyle bardzo dawno temu, po prostu przestali innowować, ponieważ stracili wolę, zdolność, lub jedno i drugie, i którzy wolą chwalić się swoim 60%(!!) wydatkiem publicznym w stosunku do PKB niż naprawić swój komunistyczny syf. Fajne wino jednak.
TheFrenchie
TheFrenchie26 lis, 05:39
Czy masz pojęcie, jakie mamy wyobrażenie o Stanach Zjednoczonych we Francji? Chcesz, żebym ci powiedział? Jest gorsze, niż myślisz.
To wybuchło! Nie mam soundclouda, ale ciesz się tym hitem o najlepszym kraju na ziemi
2,22M