Premier Eby o sposobie, w jaki Sąd Najwyższy zajął się sprawą tytułu Cowichan: „Sąd zapewnił nas, że podejmie decyzję, która nie wpłynie na właścicieli gruntów w obszarze roszczenia, więc … nie musieli być informowani o sprawie. Niestety, okazało się, że to nie była prawda.”