Wrażenie, które coraz bardziej wyłania się z rządu Starmera, jest takie, że starają się jak najlepiej naprawić i zoptymalizować rzeczy w ramach obecnego funkcjonowania systemu. Zarządzać migracją w ramach reżimu praw człowieka, zwiększać wzrost w ramach reżimu interesariuszy NGO. Ale to nie działa, ponieważ to szerszy system sam w sobie wymaga zburzenia. I to właśnie obiecuje Reform, przynajmniej w stylu i retoryce.