zmierzch Egejskie morze lśni krwawo-czerwono jak słońce topnieje w morzu Grecy wchodzą na ląd kadłuby ocierają się o kamień krzyki wdzierają się na brzeg bramy drżą psy milkną wrażliwy młody futard, czas nastał wybór należy do ciebie powstań i walcz lub uklęknij przed maszyną— Atropos podnosi swoje nożyce