Izrael nie wciągnął Ameryki w wojnę w Iraku.
Ale Izrael zapłacił cenę za politykę Busha na Bliskim Wschodzie - aż do 7 października. To łańcuch wydarzeń zapamiętany przez nielicznych. Mój artykuł 👇
W 2002 roku premier Ariel Sharon powiedział mi, że Stany Zjednoczone mają zamiar prowadzić „złą wojnę”. Odnosił się do planowanej inwazji na Irak - to, co miał na myśli, to nie to, że Waszyngton powinien zająć Iran, który uważał za główne zagrożenie dla regionu, ale że Iran - a nie Saddam Hussein - był centralnym strategicznym niebezpieczeństwem.
Sharon podkreślił to podczas rozmowy, która nie była rejestrowana, na pokładzie jego samolotu, wracając z Waszyngtonu.
Publikuję tę wymianę z powodu artykułu ministra spraw zagranicznych Iranu w The Wall Street Journal w tym tygodniu, w którym ponownie obwiniał Izrael za zabicie demonstrantów przez własne siły bezpieczeństwa - argumentując, że Izrael próbuje „wciągnąć” Stany Zjednoczone w „kolejną” wojnę.
To kłamstwo nie chce umrzeć; nie jest ono dzielone tylko przez urzędników reżimu irańskiego.
W moim artykule wyjaśniam również wysoką cenę, jaką Izrael zapłacił w wyniku wojny w Iraku. W trzech słowach: Hamas w Gazie.
Przeczytaj to tutaj:
Najważniejsze pytanie na świecie w tej chwili: czy Zachód ma plan na zmianę reżimu w Iranie, tuż po możliwym ataku. Czy jest jakaś grupa spiskowców/generał lub dwóch, którzy są w kontakcie z USA i będą mogli wykorzystać okazję. Jeśli takich nie ma, to pytanie, co osiągnie amerykański atak. A także: biorę odpowiedzialność za mój błąd w odniesieniu do Ganca - kompresor Bibi.