Kiedyś sukces mierzyliśmy sprzedażą płyt CD. Ale posiadanie albumu nie oznaczało, że go kochałeś - mogłeś go przesłuchać raz lub tysiąc razy. Teraz artyści sprzedają online i biją rekordy. Niedobór napędza pośpiech, a fani uwielbiają pogoń.