Kiedyś myślałem, że networking oznacza „wypicie kawy”. Teraz codziennie planuję bloki „buforowe” na „inteligencję sieciową”, gdzie IF coś się wydarzy, mam czas, aby spotkać interesujących ludzi robiących interesujące rzeczy. Ten czas? Zwrócił się 10 razy w postaci rad, wprowadzeń i przyjaźni. Przestań pytać o „wyciąganie pomysłów”. (serio, to najgorsza rzecz, o którą można prosić) -> zamiast tego zacznij robić rzeczy warte zapamiętania. Mam też stałe miesięczne spotkania z kilkoma osobami, aby poćwiczyć i nadrobić zaległości. Moim zdaniem to znacznie lepsze niż „wypicie kawy”, ponieważ dostajesz endorfiny z ćwiczeń (I możesz po tym wypić kawę lub koktajl).