Naprawdę cieszyłem się, że mogłem zobaczyć Avatar 3 w 70mm IMAX dla wizualnego spektaklu i reżyserii… ale fabuła była, dziwnie, bardzo podobna do drugiego filmu. I nie tylko nie rozwiązała rzeczy, które pozostały nierozwiązane w drugiej części, ale dodała nowe nierozwiązane wątki, co oznacza, że czwarta część prawdopodobnie będzie miała sporo nakładających się wątków/konfliktów z trzecią.