każde pojedyncze wspomnienie o ropie to historyczny larp. pomysł lewicowej kreskówki z lat 2000, co robią amerykańscy prezydenci. o, idą prowadzić politykę zagraniczną, żeby zdobyć więcej ropy. miało to sens w 2005 roku, kiedy byliśmy największym netto importerem na świecie, a w 2025 roku wcale nie ma to sensu jako netto eksporter energii.
ale jesteśmy na tak wielu warstwach symulakrum, że wszyscy, łącznie z prezydentem, mogą wierzyć, że robimy to dla ropy
150