Jeśli to coś znaczy, Chiny będą (próbować) zająć Tajwan na podstawie swojej własnej siły i kalkulacji strategicznej. Siła - a nie precedens dyplomatyczny - jest ograniczającą zasadą. Dlatego nie wierzę, że uderzenie w Wenezueli przyspiesza ten ruch... nie popieram niczego... tylko wyjaśniam.