Jeśli potwierdzi się, że amerykańskie śmigłowce operacji specjalnych uderzyły w cele w Wenezueli, sugeruje to: Niewielka liczba amerykańskich wojskowych lub przedstawicieli wywiadu może być na miejscu, zapewniając wsparcie, a USA nie byłyby nadmiernie zaniepokojone tym, że nisko latający piloci zostaną zestrzeloni. Siły amerykańskie mogłyby zakłócać radary Wenezueli, aby uniknąć śledzenia, a siły ratunkowe byłyby w gotowości, jeśli zajdzie taka potrzeba.