Kontroler ruchu lotniczego zezwolił wozowi strażackiemu na wjazd na pas startowy. Sekundy później ten sam kontroler krzyknął „stop, stop, stop.” Samolot leciał z prędkością od 93 do 105 mph. Obaj piloci nie żyją. Wszyscy będą to przedstawiać jako błąd kontrolera. Jeden kontroler jednocześnie zarządzał lotem United, który przerwał start po ostrzeżeniu o anty-ice, wysyłając wóz strażacki na aktywny pas startowy i sekwencjonując lądowanie Air Canada z prędkością autostradową. O 23:40. Na obowiązkowej zmianie nadliczbowej w obiekcie, który od lat ma niedobór personelu. System, który przypisuje jedną osobę do takiego obciążenia, wyprodukuje dokładnie ten wynik. Jedyną zmienną jest czas. FAA brakuje około 3 000 kontrolerów. Liczba pracowników spadła o 13% od 2010 do 2024 roku, podczas gdy liczba lotów wzrosła o 10%. Ponad 40% z 290 terminali FAA jest niedoborowych. Nowojorski TRACON, który zarządza najbardziej zatłoczonym przestrzenią powietrzną w Ameryce nad LaGuardią, JFK i Newarkiem, od lat jest chronicznie poniżej celu. Newark działał na poziomie 59% swojego celu zatrudnienia. LaGuardia obsługuje 900 lotów dziennie. Proces rekrutacji jest zepsuty na każdym etapie. Tylko 2% kandydatów kończy cały proces. Szkolenie trwa do 6 lat. Akademia FAA w Oklahoma City jest wąskim gardłem, z około 35% uczniów rezygnujących. Kongres zablokował ustawodawstwo dotyczące budowy drugiej akademii. W jednym z ostatnich cykli rekrutacyjnych FAA przyjęła 1 512 kandydatów i straciła 1 300 w tym samym okresie. Zysk netto: około 160 kontrolerów dla całego kraju. Trzy rzeczy muszą się wydarzyć, a wszyscy, którzy mogą je zrealizować, wiedzą o tym od lat. Kongres musi sfinansować i autoryzować drugą akademię szkoleniową FAA. Jeden obiekt w Oklahoma City nie może wyprodukować wystarczającej liczby kontrolerów dla 900 milionów pasażerów rocznie. Członkowie Kongresu z Oklahomy aktywnie to blokowali. To musi się skończyć wczoraj. FAA musi skrócić czas certyfikacji. Sześć lat od aplikacji do w pełni certyfikowanego kontrolera to absurd. Własne dane agencji pokazują, że symulatory wieżowe skracają czas certyfikacji o 27%. Zainstalowali je w 95 obiektach. To powinno dotyczyć każdego obiektu, a godziny symulacji powinny liczyć się na więcej wymagań certyfikacyjnych. FAA musi przestać łatać luki kadrowe obowiązkowymi nadgodzinami. Kontrolerzy w niedoborowych obiektach pracują sześć dni w tygodniu, rotując między porannymi, popołudniowymi i nocnymi zmianami. NTSB wielokrotnie zwracał uwagę na zmęczenie. Kontroler wczoraj wieczorem zarządzał nakładającymi się sytuacjami awaryjnymi podczas nocnej operacji. Nadgodziny to nie plan zatrudnienia. To odliczanie do następnej kolizji na pasie startowym. Kontroler powiedział „zawiodłem” do pilota Frontier, który obserwował całe zdarzenie. Pilot odpowiedział „Nie, stary, zrobiłeś, co mogłeś.” Jeden z nich ma rację. Odpowiedź decyduje o tym, czy to się powtórzy.