Moje wrażenie na podstawie kilku rozmów (oczywiście niepełny obraz): - wiadomości wymieniane za pośrednictwem pośredników, jeszcze brak właściwych negocjacji (w przeciwieństwie do Trumpa) - Trump zachowuje się, jakby Iran już dokonał dużych ustępstw, nikt nie wierzy, że tak jest - mały optymizm wśród regionalnych urzędników co do sukcesu rozmów, biorąc pod uwagę ogromną różnicę między obiema stronami - Iran wcześniej przekazał pośrednikom, że nie chce ponownie współpracować z Witkoffem, biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia; stąd rozmowy o Vance - jeśli rozmowy się nie odbędą lub zakończą się niepowodzeniem, Trump zyskał kilka dni na przeniesienie zasobów wojskowych do regionu, a być może także na spokojniejszy okres na rynkach ropy.