Zwalniaj ludzi, akcje rosną. Rynek stworzył trwałą pętlę sprzężenia zwrotnego, w której jedyną najbardziej opłacalną decyzją, jaką może podjąć każdy dyrektor generalny w danym dniu, jest zwolnienie ludzi. Nie wprowadzenie produktu. Nie zwiększenie przychodów. Nie innowacje. Po prostu usunięcie etatów i obserwowanie, jak akcje rosną. Gdy Wall Street nagradza to zachowanie wzrostem o 24%, każdy inny dyrektor generalny w S&P to widzi. A teraz analitycy zaczynają pytać tych, którzy jeszcze nie zwolnili, dlaczego jeszcze tego nie zrobili. Dyrektorzy generalni, którzy zatrzymują ludzi, stają się kontrarianami. To jest problem.