W 2024 roku ten gość poniósł ogromne straty na akcjach Tesli, tracąc całe 12 tysięcy dolarów. Wtedy był jeszcze czystym "wyznawcą", wierzącym w każde słowo Elona Muska. A co się stało? Uczucia nie przyniosły zysku, ale jego konto solidnie się skurczyło. Kto by pomyślał, że w 2026 roku uda mu się odzyskać całą tę kwotę. Co ciekawe, tym razem nie słuchał już, o czym Musk mówił na temat kolonizacji Marsa czy planów dotyczących statków kosmicznych, lecz zaczął badać bardziej nudną, ale i bardziej stabilną logikę: ile tweetów ten gość wysyła dziennie? Zaczynając od 338 dolarów, ostatecznie pomnożył to do 83 tysięcy. Konto o nazwie TROLLSK na Polymarket, od momentu wejścia w marcu 2026 roku, dzięki 91 prognozom wyciągnęło 73 tysiące dolarów czystego zysku. Dwa dni temu natknąłem się na jego niesamowity post na Reddit w kasynie Wall Street (r/wallstreetbets), którego tytuł był dość bolesny, ale i szalony: "Straciłem 12 tysięcy na TSLA, zarobiłem 83 tysiące licząc tweety Muska, pytajcie śmiało." Jego strona główna: Mówiąc szczerze, jego strategia nie jest wcale tajemnicza, a wręcz trochę "głupia". Sam stworzył skrypt automatyzacji o nazwie OpenClaw, który co godzinę przeszukuje tweety Muska: Automatycznie zlicza liczbę tweetów dziennie, sumiennie zapisując je w pliku; Oblicza 7-dniową średnią ruchomą; Następnie przekazuje te dane do narzędzia wykonawczego, aby skonfrontować je z kursami na Polymarket; Gdy tylko zauważy, że premia przekracza 10 razy, skrypt natychmiast wysyła alarm. W rzeczywistości, częstotliwość tweetów Muska jest tak stabilna jak precyzyjny zegar biologiczny, co tydzień niezmiennie oscyluje między 340 a 360 tweetami. Ale dziwne jest to, że rynek wydaje się zawsze spóźniony, wyceniając tę niemal pewną częstotliwość na zaledwie 0,3 centa. Jednak w oczach TROLLSK, to przynajmniej warte 35 centów. Ta ogromna różnica w postrzeganiu to luka, w której zarabia pieniądze. Ta zasada jest w rzeczywistości na wierzchu, historia tweetów Muska jest dostępna dla każdego, ale nikt nie zlicza. Tesla sprawiła, że stracił pieniądze, być może dlatego, że wcześniej próbował obstawiać te ulotne obietnice; natomiast liczenie tweetów pozwoliło mu się odbić, ponieważ dane nigdy nie kłamią. Ta zmiana z "wyznawcy" w "liczącego" rzeczywiście zasługuje na przemyślenie. Obecnie już ponad 20 tysięcy osób śledzi jego ruchy, a na jego koncie pojawiło się ponad 4300 dolarów. Skrypt działa co godzinę, a Musk wciąż nie przestaje tweetować. Jeśli chcesz skopiować jego pracę, oto wejście: Wracając do tematu, podczas gdy wszyscy dyskutują o słuszności wypowiedzi Muska, ktoś już zamienił "częstotliwość" tych wypowiedzi na saldo na koncie bankowym. Czy to jest obniżenie wymagań rynku, czy inna forma ironii?