Nie do końca wierzę w historię OPC (jednoosobowa firma). Wierzę w logikę, która za tym stoi, czyli że mniej osób może efektywniej robić więcej rzeczy. Ale uważam, że jeśli naprawdę wrzucimy to w środowisko startupowe, to dźwignia, którą może wykorzystać jedna osoba, naturalnie nie będzie tak wysoka, jak dźwignia, którą mogą wykorzystać grupy kilku osób o komplementarnych umiejętnościach. OPC bardziej przypomina niskokosztowy start, ale górna granica nie będzie najwyższa.