Myślę, że potrzebujemy lepszego terminu niż "kuracja". Większość dzisiejszej kuracji to po prostu zakładanie rynku lub IRM, przyklejanie swojej marki i zasiewanie go początkową płynnością. Nie wspominając o tym, że niektórzy z tych kuratorów z tanich sklepów próbują nawet pobierać od Ciebie zaliczkę za założenie rynku dla Ciebie. Kuracja w mojej definicji powinna obejmować opublikowane badania, głęboką analizę due diligence i zaangażowanie.