20 rzeczy, które cicho palą twój budżet na AI: 1/ Opus przy każdym zadaniu > ten sam wywołanie kosztuje 25 razy więcej niż Haiku. twoje agenty są drogie z definicji, a nie z konieczności 2/ brak powiadomień o wydatkach > dowiadujesz się o 400 dolarach w dniu, w którym przychodzi faktura 3/ agenty uruchamiające crony co 5 minut > 288 wywołań dziennie na zadaniu, które potrzebuje 4 4/ brak limitów tokenów na pętlach agentów > jedna niekontrolowana pętla i budzisz się z rachunkiem na 300 dolarów 5/ systemowe podpowiedzi, które napisałeś w 1. tygodniu > płacisz za wysyłanie 2000 przestarzałych tokenów przy każdym wywołaniu 6/ brak pamięci podręcznej dla wyników > twój poranny przegląd uderza w tę samą API 12 razy po te same dane 7/ kontekst, który nigdy się nie kompresuje > agent ciągnie 40 rozmów z historii do każdego nowego wywołania 8/ ponowne wywołania API bez opóźnienia > jeden timeout wyzwala 20 ponownych wywołań w 60 sekund. płacisz za wszystkie 9/ bezczynne agenty, których nikt nie audytuje > trzy z twoich cronów uruchamiają zadania, na które przestałeś zwracać uwagę w 2. miesiącu 10/ strumieniowe odpowiedzi, których nikt nie czyta > rozliczenie zaczyna się, gdy strumień się otworzy. jeśli nikt tego nie widzi, zapłaciłeś za nic 11/ brak śledzenia kosztów na wynik > znasz swój miesięczny rachunek. nie masz pojęcia, który agent jest naprawdę wart swojej ceny 12/ agenty podsumowujące treści, których nigdy nie otwierasz > płacisz za 10 przeglądów tygodniowo. czytasz 2 13/ narzędzia, które wywołują API wewnątrz wywołań narzędzi > jedna akcja agenta cicho staje się 8 wywołaniami API 14/ osadzanie danych, które zapytujesz dwa razy w roku > zapłaciłeś za indeksowanie. nigdy tego nie użyjesz ...