Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jakby to było, gdybyś nie wiedział nic o kryptowalutach/rynkach/itd? Dziś rano zabrałem dzieci do parku i nie sądzę, żeby jakikolwiek inny rodzic tam wiedział, jaka jest cena bitcoina, że ropa wzrosła o 3% w nocy, o dewaluacji dolara, o handlu na yenie czy o milionie innych rzeczy, które ciągle sprawdzamy/monitorujemy. Wydaje się, że błoga ignorancja może być spokojnym (nawet jeśli trochę nudnym) istnieniem? Nie wiem. Nie jestem pewien, jak można do tego wrócić, gdy już zobaczyłeś tę stronę rzeczy, ale wydaje się, że może ludzie po tej stronie są całkiem zadowoleni ze swojego życia.