Terence Tao spędził rok w Instytucie Studiów Zaawansowanych - bez nauczania, bez przypadkowych wydarzeń związanych z komisjami, tylko nieograniczony czas na myślenie. Ale po kilku miesiącach zabrakło mu pomysłów. Terence uważa, że matematycy i naukowcy potrzebują pewnego poziomu przypadkowości i nieefektywności, aby wymyślić nowe pomysły.