To zabawne, że wszyscy wydają się myśleć, że Martin Shkreli trafił do więzienia za podwyżkę cen leku na HIV, ale tak naprawdę chodziło o oszustwo papierów wartościowych, wykorzystując fundusze firmy farmaceutycznej, której był dyrektorem generalnym, aby spłacić swoich inwestorów z funduszy hedgingowych.