Przez lata spotykałem się z dużą krytyką z powodu moich nadziei na nawiązanie pokoju/relacji między Trumpem a Rosją i Chinami. Za to byłem oskarżany o bycie prorosyjskim i prochińskim. To jest błędne przekonanie. Chcę tylko, aby świat uniknął III wojny światowej. Dopóki supermocarstwa nie zaczną traktować się nawzajem jako partnerów, a nie wrogów, ta zimna wojna będzie trwała, aż osiągnie punkt krytyczny. Szpiegostwo, rozwój broni biologicznej, wojna informacyjna/psychologiczna, rewolucje kolorowe, sabotaż, wojny zastępcze itd., wszystko to musi się skończyć, jeśli ludzkość ma kiedykolwiek prosperować i stawić czoła wyzwaniom przyszłości. Możesz to nazwać naiwnością lub głupotą, by myśleć, że to jest osiągalne. Jeśli tak, to jakie jest twoje rozwiązanie? Kontynuujemy tę trajektorię, aż znajdziemy się w bezpośredniej wojnie z Rosją i Chinami? Nie. Musi być inny sposób.