Kiedy byłem młodszy, też byłem fanem Jay'a Chou, ale wydaje mi się, że po 2010 roku przestałem go słuchać. Media społecznościowe mówią, jak trudno zdobyć bilety na jego koncerty, szczerze mówiąc, nawet gdyby mi je dali, to bym ich nie chciał. Wciąż śpiewa te same stare piosenki, a teraz bardzo go nie lubię, lubi się chwalić, typowy, tłusty facet w średnim wieku. Nowe piosenki, zarówno teksty, jak i melodie, to totalne gówno, jeśli przyznasz, że to gówno, to jeszcze cię szanuję, a ty mówisz, że jesteś zajebisty. NFT też wyciągnęło kasę od ludzi w krypto, ja nie kupiłem. Gdyby to był koncert Li Zhi, to poszedłbym, nawet gdyby bilety były drogie.