Jeśli w ten weekend zobaczysz Projekt Hail Mary, mam nadzieję, że przypomnisz sobie, jak mówiłem ci ponad 3 lata temu, że takie rzeczy będą eksplodować w popkulturze. - Od ironicznego cynizmu do post-ironicznej szczerości. - Przyjmowanie "cringe" i celebracja szczerego "try-hard." - Od dekonstrukcji przeszłości do nostalgii za pozytywnym "vibe", który utraciliśmy w dekonstrukcji. - Odrzucenie nihilizmu z czasów Fight Clubu. - Zdolność do patrzenia na apokalipsę przed sobą i bycia pełnym nadziei zamiast "doomerem."