Joe Kent, który obecnie jest przedmiotem śledztwa za „ujawnianie informacji poufnych”, powiedział Tuckerowi Carlsonowi, że wie, iż będą go ścigać za to, o czym otwarcie mówi. Powiedział, że spodziewa się, że będą go nazywać zdrajcą i mówi, że nie obchodzi go to, ponieważ Ameryka ma mało czasu. „Wiem, że niektórzy z moich byłych kolegów musieli się za mną wziąć, i to też rozumiem.” „Muszą zdyskredytować wszystko, co mówię. Obserwują, robią notatki.”