Obecnie nie ma żadnego „zabójcy CMO” ani nawet w dłuższej perspektywie. Ludzie potrafią odróżnić sztuczną inteligencję od ludzkiego dotyku na tym etapie. Ponadto CMO to osoba reprezentacyjna i twarz firmy - nikt nie chce słuchać kogoś, kto się nie nadaje do panelu.